but forever is too good to be true.

.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Donatella's Kitchen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
cherry.
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009
Skąd : z przeszłości

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 4:20 pm

pożegnawszy się z lou, szeri spusciła głowę i założyła pasmo włosów za uchoi zaczęłą bawic sie wisiorkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
nicolas
harpagan
avatar

Liczba postów : 343
Join date : 24/01/2009

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 4:24 pm

miał ochotę zacząć huśtać się na krześle, a raczej nogach owego, jak małe dziecko, ale przekalkulował, że jego upadek + złamanie krzesła wcale nie było by miłe, natomiast zabawne niezmiernie. również pożegnał się z lou, pewnie dyskretnie odprowadzajac jej tyłek do drzwi, ale w końcu tak, czy siak cherry nie mogła by tego widzieć, bo jej wzrok utkwiony był w wisiorku. wypuszczajac dym nikotynowy, gdzieś w bok nicolas rozglądał się, po calym lokalu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
cherry.
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009
Skąd : z przeszłości

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 4:28 pm

-ty mnie nie kochasz, prawda?-spytała szeri, bo była smutna i zła, poza tym miała znp więc to ją usprawiedliwia. nie patrzyła na nicolasa, tylko zamykała i otwierała wisiorek, bo to był taki szpanerski, nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
nicolas
harpagan
avatar

Liczba postów : 343
Join date : 24/01/2009

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 4:32 pm

teraz był w niebo wzięty, że nie zaczął huśtać się na owym krześle, bo zapewne by z niego spadł, a tak to, jedynie, o mało nie zakrztusił się dymem tytoniowym, który tkwił w jego ustach. zgasił niedopałek papierosa o talerz lou i podparł łokcie na stole, spoglądając na cherry bez żadnego wyrazu, głębszego, po czym spytał całkiem poważnie, co bywa u niego nader trudne, lekko unosząc w górę lewą brew. - nie sądzisz, że za krótko się znamy, żeby mówić o miłości?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
cherry.
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009
Skąd : z przeszłości

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 4:34 pm

spojrzała na niego tylko najspokojniej jak umiała i powiedziała że nie chodzi jej o miłosc jako taką ale że czuje się jak zabawka seksualna czy coś w tym stylu. nalała sobie wódki i wypiła w kilku łyczkach, bo palił ją gardło.

{zw, mój pies musi isc na spacer. za 15 minut jestem}
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
nicolas
harpagan
avatar

Liczba postów : 343
Join date : 24/01/2009

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 4:40 pm

- nikt cię do niczego nie zmusza. - wymruczał, wzruszając ramionami i drapiąc się za uchem. w sumie mógłby poczuć się urażony, ale niekoniecznie ugodziło to w jego dumę, kiedy powiedziała, że się nią bawi, bo miał, jak na razie, gdzieś co cherry myślała o nim, a pewnie myślała o nim dużo i całkiem miłe rzeczy, co?

okeeeeee.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
cherry.
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009
Skąd : z przeszłości

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 4:56 pm

sorii że zeszło dłużej ale spotkałam kolegę z podstawówki który się przywalił i nie chciał odwalic. cioł.

nieątpliwie, dlatego tak mu powiedziała, nie? więc szeri umilkła, bo stwierdziła że mężczyźni niczego nie rozumieją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
nicolas
harpagan
avatar

Liczba postów : 343
Join date : 24/01/2009

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 5:01 pm

ojaaa, fajni som koledzy ze podstawówki, mwhahaha. xd

podrapał się niezgrabnie, po policzku i jakby nigdy nic, spytał czy wychodzą? ja pewnie wbiłabym w jego twarz swoje lowe czerwono krwiste paznokcie, albo napluła mu w twarz, tudzież wykrzyczała, że jest dupkiem i wyszła bym, a i owszem, ale sama. nicolas delikatnie zaczał stukać palcami o stolik, przyglądając się bacznie cherry. faceci do idioci,w sumie. ;c
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
cherry.
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009
Skąd : z przeszłości

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 5:05 pm

szeri poprosiła kelnera superhiroł o rachunek i zapłaciła za siebie i za luu, po czym wstała i zaczęła isc w kierunku wyjścia.

zasadniczo moje postacie zawsze sa okropnie naiwne i ufne, bo na jakim bym forum nie była, nie ma takiej postaci w pełni pierdołowatej. xd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
nicolas
harpagan
avatar

Liczba postów : 343
Join date : 24/01/2009

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 5:09 pm

pewnie wyjął owe pieniądze z dłoni kelnera i zapłacił za całą trójkę, kręcąc głową z dezaprobatą do owego i mrucząc coś, że te kobiety, kiedyś doprowadzą ich do zguby, po czym pewnie poklepał owego, po plecach i wyszedł za cherry, wkładając jej w dłonie pieniądze i stawiając kołnierz swojego płaszcza, bo wiatr, który owiał jego twarz był okropnie zimny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
cherry.
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009
Skąd : z przeszłości

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 5:12 pm

spojrzała na dłoń na której leżały forinty cholerna, bo węgry nie są jeszcze w strefie euro, nie? a ponieważ nie miała co z nimi zrobic, a wiedziała że nicolas ich nie przyjmmie z powrotem odwróciła się i dała jakiejs kobiecie która szła w kierunku przystanku. kobie ta spojrzała się na szeri a szeri powiedziała coś w stylu 'happening' i wtedy kobieta sobie poszła. i dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
nicolas
harpagan
avatar

Liczba postów : 343
Join date : 24/01/2009

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 5:18 pm

nicolas uśmiechnął się pod nosem, bo szczerze mówiąc cała ta sytuacja niezmiernie go bawiła. wsadził ręce do kieszeni płaszcza i spojrzał na cherry, uśmiechając się łobuzersko, trochęę. - o co w sumie ci chodzi, hm? - spytał, unosząc w górę brwi swe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
cherry.
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009
Skąd : z przeszłości

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 5:24 pm

-o nic. znaczy chodzi o coś, ale co z tego. więc o nic- mówiąc to zakładała rękawiczki na ręce-zapomnij.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
nicolas
harpagan
avatar

Liczba postów : 343
Join date : 24/01/2009

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 5:29 pm

wybuchnął śmiechem, starając się go jak najbardziej opanować, ale w całosci nie był w stanie, bo owy był silniejszy, cnie. całkiem rozbawiony, podrapał się, po karczku i spojrzał na cherry. - więc mam zapomnieć, tak? - spytał, trochę kpiąco, patrząc prosto w jej oczy. - dobrze zapomnę, ale jedno mnie tylko nurtuje, wiesz? - skrzyżował ręce, gdzieś na torsie mówiąc owe, a jego wzrok dalej tkwił w jej oczętach brązowych?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
cherry.
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009
Skąd : z przeszłości

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 5:34 pm

niebieskich. ;x
-nie wiem. słucham ciebie-powiedziała patrząc na skrzynkę pocztową która stała po drugiej stronie ulicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
nicolas
harpagan
avatar

Liczba postów : 343
Join date : 24/01/2009

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 5:38 pm

- po co zaczynałaś ów temat, skoro teraz uciekasz, jak dziecko od odpowiedzi? - spytał, mierząc wzrokiem pannę, która ich mijała, po czym jego wzrok utkwił na ramieniu cherry, na którym zbierało się coraz wiecej płatków śniegu. wsadził ręce do kieszeni, uprzednio szczelnie osłaniając się kołnierzem owego i spojrzał w twarz cherry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
cherry.
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009
Skąd : z przeszłości

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 5:40 pm

-nie wiem. chyba byłam zazdrosna. albo zła -strzepnęła śnieg z włosów-albo coś zupełnie innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
nicolas
harpagan
avatar

Liczba postów : 343
Join date : 24/01/2009

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 5:46 pm

pokręcił głową z dezaprobatą i spojrzał w niebo na spadający śnieg. powstrzymał się od uszczypliwego komentarza, drapiąc po skroni i wcale też nie uśmiechnął się głupkowato, ani nie roześmiał, pomimo że chciało mu się niezmiernie, śmiać. - możemy już iść? - spytał, spoglądając na nią pytająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
cherry.
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009
Skąd : z przeszłości

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 5:48 pm

-możemy-spojrzała na niego i się uśmiechnęła-chodźmy

zaczniesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
nicolas
harpagan
avatar

Liczba postów : 343
Join date : 24/01/2009

PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   Pon Lut 16, 2009 5:49 pm

pewnie objął ją ramieniem i poszli i zacznęęęęęęęęęę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Donatella's Kitchen   

Powrót do góry Go down
 
Donatella's Kitchen
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
but forever is too good to be true. :: Budapeszt :: Terézváros :: Restauracje & kawiarenki-
Skocz do: