but forever is too good to be true.

.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Belcanto [restauracja]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 67
Join date : 22/01/2009

PisanieTemat: Belcanto [restauracja]   Pią Sty 23, 2009 6:58 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://budapestrpg.bestgoo.com
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   Nie Lut 22, 2009 3:58 pm

estel uparła się, że zjedzą tutaj, bo lubiła ten lokal, kelnerzy zawsze byli strasznie seksowni, ale oczywiście nie podzielila się tą informają z phillem, bo pewnie zrobiłoby mu się głupio. wciągnęła go więc za rękę do środka, a kelnerka zaprowadziła ich do stolika dla palących gdzieś w bardziej odosobnionej części lokalu, gdzie oklapli na swoje zgrabne siedzenia. estel zabrała się za przeglądanie menu. miała nadzieje, że on stawia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   Nie Lut 22, 2009 4:03 pm

pewnie, że on stawia, za kogo ona go ma. ;c kiedy usiedli, phill wcale nie odprowadził wzrokiem zgrabnego tyłka kelnerka, a również zatopił się w menu, drapiąc niezgrabnie, po policzku. zapewne zamówili coś smacznego i kiedy kelner owe przyniósł zaczęli jeść.

zw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   Nie Lut 22, 2009 4:07 pm

jeeej, naprawdę irytowało ją to milczenie z jego strony i już chciała powiedzieć, że jeśli jego zdaniem on mówi coś tylko wtedy, kiedy jest to inteligentne, to nic dziwnego, że milczy przez tak długi czas, ale się powstrzymała, bo w końcu to i tak bardzo miło z jego strony, że ją przenocował i teraz zabiera na obiad, który był ich śniadaniem. wsunęła więctylko duży kawałek smażonego sera w usta i przeżuwała powoli, ale nie jak krowa z czterema żołądkami! zadbała nawet o to, aby spleść swoje nogi z jego nogami, tak było naprawdę przyjemnie.
- hm, więc, phill, czym się interesujesz? - nic bardziej oklepanego wymyślić nie potrafiła, serio.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   Nie Lut 22, 2009 4:34 pm

sorri, że tak długo, ale prasowałam z mamą sukienkę siostry na studniówkę.
chciał w sumie powiedzieć, że dziewczętami, ale powstrzymał się, patrząc na nią badawczo i uśmiechając się seksownie, a dokuczliwe niezmiernie było by owe stwierdzenie, które chciała powiedz, ale na szczęście powstrzymała by się od owego. phil gotowy nawet byłby się obrazić, bo stwierdziłaby, że jest mało inteligentny. ;c pewnie powiedział jej, że jak każdy facet sportem, alkoholem i seksem, wzruszając ramionami i wkładając do ust jakiegoś pomidora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   Nie Lut 22, 2009 4:40 pm

- jeszcze tylko tego brakuje, byś powiedział: sex, drugs&rock'n'roll - roześmiała się, unosząc lampkę półwytrawnego wina do ust, by jedynie zwilżyć wargi i czubek języka, a potem odstawiła ją na stól, na szczęście nie wylewając połowy zawartości na obrus. - swoją drogą, nie wiedziałam, że wszyscy faceci interesują się właśnie tym, no ale cóż, przynajmniej było szczerze - westchnęła, odgarniając włosy z twarzy, żeby nie zjeść kilku kosmyków razem z sałatką warzywną. w zasadzie to już się najadła, ona nie potrzebowała zbyt wiele, a ta porcja, którą jej podali, była przeogromna. odłożyła więc sztućce na talerz i skupiła wzrok na twarzy philla. to jak fila xd.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   Nie Lut 22, 2009 4:49 pm

nie obrażaj! ;c
- nie rozumiem dlaczego zawsze was to tak demoralizuje, to normalne. - wzruszył ramionami i naprawdę tak uważał, bo zawsze kobiety, kiedy pytały o takie sprawy, a kiedy mówiło im się w sumie prawdę, krzywiły się i robiło się drętwo, a dla niego to była normalna rzec, bo przecież każdy potrzebuje alkoholu, seksu i trochę rozrywki podczas sportu. on nigdy nie reagował alergicznie, kiedy kobiety mówiły mu, że ich pasją są zakupy, chociaż bawiło go to czasem. również odłożył sztućce, nie dlatego, że został zniesmaczony, ale po prostu zakończył podróż swym zacnym widelcem w gąszczu sałaty, ogórków i pomidorów. wyciągnął z kieszeni spodni papierosy i zapalił, podsuwając paczkę estelle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   Nie Lut 22, 2009 4:55 pm

- bo to jest demoralizujące! - odparła, wyciągając sobie jednego papierosa z paczki i czekała teraz aż on jej go podpali, bo nie chciało jejsię grzebać po spodniach w poszukiwaniu zapalniczki, której i tak pewnie nie znajdzie. w głebi duszy cieszyła się, że się z nim nie przespała, nie chciała się okazać dopełnieniem jego ukochanego zainteresowania, jakim jest seks, ale właściwie, to na co ona liczyła... - to znaczy... chyba nie jesteś nimfomanem, co? - uśmiechnęła się chytrze, cofając swoje stopy aż pod krzesło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   Nie Lut 22, 2009 4:59 pm

nachylił się nad stolikiem i uśmiechając się dziarsko, podpalił jej owego papierosa, po czym usiadł wygodnie na krześle, opierając się o owe i zaciągając papierosem. przyglądał się estelle bacznie, po czym pokręcił głową przecząco, na znak, że owym nie jest, uśmiechając się łobuzersko. - a gdybym był? - spytał, unosząc lewą brew i wypuszczając dym tytoniowy, przed siebie, czyli w sumie na estelle i jestem pewna, że w owym momencie myślał o seksie, ale zapewne nie chciał tego zasygnalizować jej, bo wyszedł by na dupka i z pewnością na nimfomana. ;c
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   Nie Lut 22, 2009 5:02 pm

- to stwierdziłabym, że wczoraj musiałeś się nieźle wysilać nad tym, żeby przypadkiem się na mnie nie rzucić - zamachała do niego brwiami, strzepując popiół z papierosa do popileniczki stojącej na środku stolika. - i pewnie już by mnie tu nie było, bo jeśli chcesz wiedzieć, to my, kobiety, nie lubimy,kiedy traktuje się nas jak obiekt seksualny. no, chyba, że traktujemy w ten sam sposób facetów, ale ja tak was nie traktuję - to się wypowiedziała, bo wyznam ci w sekrecie, że była dziewicą, aczkolwiek znała sie na tym i na owym, bo czytała dużo książek i czytała erotyki jana brzechwy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   Nie Lut 22, 2009 5:07 pm

- a kto powiedział, że chciałbym, żeby była to przygoda tylko na jedną noc? - spytał, ponownie unosząc lewą brew w górę i uśmiechając się łobuzersko, gładząc dłonią, po jej dłoni, którą trzymała na stole, bo tak trzymała, musiała tak trzymać ! xd ;x po czym przejechał ową, po swym karku, uśmiechając się nieznacznie i zaciągając papierosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   Nie Lut 22, 2009 5:12 pm

- nikt, ale i tak pewnie byś chciał, więc nie ma o czym mówić - uśmiechnęła się ironicznie w jego stronę, mając nadzieję, że wcale nie wyczuł przyśpieosznego pulsu na jej szyi. w zasadzie, to sama nie wiedziała, po co niby ma się przejmować takim facetm, w końcu znała go zaledwie jedną noc i pół dnia, nic poza tym, więc dziwne by było, żeby zaproponował jej chodzenie czy coś. właściwie, to wtedy pewnie uszedłby w jej oczach za szalonego hipisa, w zasadzie jej niska samoocena, skrywana pod maską pewności siebie, mimo wszystko dytkowała jej, że phill nie będzie sobie zawracał głowy taką dziewczyną jak ona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   Nie Lut 22, 2009 5:17 pm

- skoro tak twierdzisz. - wzruszył ramionami, wypuszczając dym tytoniowy i uśmiechając się pod nosem. nie miał zamiaru udowadniać jej, że w sumie dlaczego i nie, i że może nawet by chciał i wcale nie poczuł się urażony z powodu takowego, że osądziła go już na starcie dobrze nawet nie znając. - więc teraz idziemy do ciebie? - spytał, patrząc na nią i gasząc niedopałek papierosa w popielniczce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   Nie Lut 22, 2009 5:19 pm

- na to wygląda - odparła, odsuwając krzesło z głośnym piskiem, po czym wstała i zapięła swój płaszcz, po czym poczekała aż phill zapłaci i poszli i zacznę znów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Belcanto [restauracja]   

Powrót do góry Go down
 
Belcanto [restauracja]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
but forever is too good to be true. :: Budapeszt :: Terézváros :: Restauracje & kawiarenki-
Skocz do: