but forever is too good to be true.

.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 philla

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: philla   Czw Lut 19, 2009 8:13 pm

phil zapewne założył na siebie bokserki, pytając faith, co u jej chłopaka, po czym spojrzał na nią kątem oka i drapiąc się z tyłu głowy stwierdził, że ona takowego nie posiada, ale wzruszył tylko ramionami, nie prostując pytania. usiadł obok niej, całując ją w szyję i napił się wiskhy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
faith
świnka peppa
avatar

Liczba postów : 537
Join date : 28/01/2009
Age : 25

PisanieTemat: Re: philla   Czw Lut 19, 2009 8:19 pm

- o którego chłopaka pytasz? - zapytała, uśmiechając się, co prawda w stałym związku nie była, ale pewnie gdyby zapragnęła, mogłaby być z kim chce, no ale jej bycie solo odpowiadało, bo mogla robić co chce, tak jak teraz. Wciągnęła na siebie koszulkę philla, która leżała tuż obok, bo jej się trochę zimniej zrobiło, po za tym dość tej nagości na jeden wieczór.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: philla   Czw Lut 19, 2009 8:23 pm

pihill podrapał się po brodzie w geście namysłu i rzekł, uśmiechając się szelmowsko, że o maxa, po czym spojrzał na nią badawczo, uśmiechajac się łobuzersko i napił się wiskhy, a później nawet poszedł szukać swoich spodni, w których to miał djalumy ukryte.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
faith
świnka peppa
avatar

Liczba postów : 537
Join date : 28/01/2009
Age : 25

PisanieTemat: Re: philla   Czw Lut 19, 2009 8:31 pm

- nie widziałam się z maxem bardzo dawno - wzruszyła ramionami i napiła się danielsa, zastanawiając się dlaczego, akurat zapytał o maxa, a nie o chociażby beera. Nie podzieliła sie jednak swoimi przemyśleniami, bo uznała, że zapewne widział ich kiedyś razem na mieście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: philla   Czw Lut 19, 2009 8:37 pm

kiwnął głową, triumfalnie znajdując spodnie, a w nich paczkę papierosów, ale zapalniczki nie znalazł i ogólnie zapomniał, że wrzucił ją wcześniej do torebki faith, tak więc spytał jej, czy ma zapalniczkę, bo on swoją gdzieś zgubił, siadając obok niej z paczką djalumów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
faith
świnka peppa
avatar

Liczba postów : 537
Join date : 28/01/2009
Age : 25

PisanieTemat: Re: philla   Czw Lut 19, 2009 8:41 pm

- to ja zgubiłam swoją, pożyczałeś mi przecież na wzgórzu - stwierdziła i przypomniała sobie, że wrzucił ją do jej torebki. Odnalazła jakoś ją po między ubraniami, które pewnie leżały porozrzucane na ziemi i wyjęła z niej srebrną zippo philla. Podała mu ją, przy okazji częstując się papierosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: philla   Czw Lut 19, 2009 8:44 pm

i pewnie siedzieli i palili i nie wiem, co bo idę, będę grać z bratem w szachy, ahahha! pa ;x
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
faith
świnka peppa
avatar

Liczba postów : 537
Join date : 28/01/2009
Age : 25

PisanieTemat: Re: philla   Czw Lut 19, 2009 8:45 pm

no, pa ;x
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: philla   Sob Lut 21, 2009 11:05 pm

tak więc przybyli do mieszkania philla i to nie prawda, że winda nie działała, bo owa działa, także nie trafili to zdyszani, wychodząc po schodach, ale w sumie phill nadal obejmował ramieniem estelle, po czym puścił ją szukajac kluczy, po wszystkich kieszeniach, klnąc pod nosem z nadzieją, ze nie zostawił owych w mieszkaniu, ale nie, znalazły się i kiedy otwierał owe dość pancerne drzwi, spytał nawet estelle o jej imię, bo to, że ja je znam, nie znaczy, ze on tez, cnie. ;c nie jest jakimś tam, czary mary, magikiem, co wystarczy, że cie zobaczy i wie o tobie wszystko. kiedy w końcu otwarł te drzwi, przepuścił ją przodem, kładąc dłoń na jej łopatce i przytrzymując drzwi mieszkana, bo pewnie owe były takie fajne, co sie same zamykały, cóż ma się tatę, który posiada metra w połowie świata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: philla   Sob Lut 21, 2009 11:09 pm

była zadowolona z tego, że phill poświęca jej tyle uwagi, a tym samym nie obmacuje jej aż tak znowu natrętnie, raczej podobał jej się jego sposób bycia, więc weszła do środka i pewnie światła też sie same zapaliły, założę się. zdjęła swój płaszczyk i odwiesiła go na wieszak, który zlokalizowała gdzieś w kącie, zerknęła dwa razy w lustro, poprawiając swoje niesforne włosy, po czym wsyunęła stopy z konwersików, miała chyba nawet trampki, dajmy na to. objęła się teraz ramionami i stanęła jak sierotka, opierając się ramieniem o ścianę.
- estelle - odpowiedziała, obserwując go uważnie, bo nie miała narazie nic innego do roboty. - zaproponujesz mi coś do picia? - naprawdę nie chciała sie narzucać, tak tylko wyszło...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: philla   Sob Lut 21, 2009 11:15 pm

no więc spojrzał na nią pytająco, czyli chciał się dowiedzieć, co też chciała się napić, opierając się o szafkę i rozsznurowując swoje czarne trampki, w ktorych chodził nawet, przy minusowej temperaturze. czasem jest z niego takie dziecko burzy. ;c po czym ściągnął owe i mówiąc, żeby weszła do salonu, stanął w drzwiach kuchni, czekajac na jej odpowiedź, bo strasznie długo się namyślała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: philla   Sob Lut 21, 2009 11:19 pm

zanim odpowiedziała, usadowiła się jeszcze na brzegu kanapy, w zasadzie przysiadła na podłokietniku, rozpięła zamek od swojej turkusowej bluzy z kapturem, odgarnęła włosy plecy i posłała mu łagodny uśmiech.
- w zasadzie chętnie napiłabym się koka-koli albo czegoś z bąbelkami, jeśli masz - jeśli nie miał, to sobie pójdzie xd. okej, żarcik. - w zasadzie podoba mi się twoje mieszkanie - oświadczyła zupełnie szczerze, bo nie była w typie podlizywaczek, zresztą i tak nie widziała większego sensu w podlizywaniu się, skoro i tak był dla niej miły i seksowny gratis.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: philla   Sob Lut 21, 2009 11:24 pm

uśmiechnął się do niej tylko ujmująco w sprawie owego mieszkania, bo on rownież uważał, ze jest naprawdę miłe, ale wcale mu sie nie podobalo, było urządzone w guście jego ojca, ktory był grubo pod pięćdziesiątkę, a philla nie kręcił styl pedanta i elegancika, totez po wyjeździe ojca trochę pozmieniał, ale dużo się nie dało, bo starszy, co mniesiąc wpada do niego na tak zwaną kontrole,cnie. zapewne posiadał ową coca'colę i nawet tą zero i bez cukru, pewnie wszystkie, bo lubił z nią drinki, zostało mu jeszcze z wieku młodzieńczego, a raczej chłopca dziesięcioletniego, toteż wrócił po paru minutach z ową colą i podał ją estelle, a sam podszedł do barku i nalał sobie brandy, z którym usiadł na fotelu i spytał, czy zna jakiś miłych dilerów, albo nie, nie spytał, bo jeszcze źle sobie o nim pomyśli, cnie. ;c
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: philla   Sob Lut 21, 2009 11:29 pm

pewnie poleciłaby mu masę, bo znała dużo miłych dilerów, z jednym chodziła przez trzy miesiące, dopóki nie zginął w jakiejś akcji z narkotykami i wtedy to właśnie stwierdziła, że nigdy więcej nie będzie traktować poważnie wspólników ojca, bo ona się do owego męzczyzny przyzwyczaiła i zaczynała się powoli zakochiwać, a musiała go żegnać w trumnie. smutne, wiem. usadowiła się już na kanapie jakoś bardziej porządnie i nawet oparła stopy o jego udo, spoglądając na niego znad szklanki, w zawartości której zanurzyła spierzchnięte od zimna wargi.
- mhm, więc, phill - miała nadzieję, że dobrze zapamiętała. - studiujesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: philla   Sob Lut 21, 2009 11:35 pm

jasne, zapewne aż za dobrze pamiętało jego imię i później przez sen będzie wypowiadać owe. ;x
pokręcił głową przecząco i powiedział, ze chodzi do licełka, popijając brandy. - ostatni rok, niestety. - dodał jeszcze, drapiąc się, po policzku, bo w sumie lubił ataki na młodszych kolegów i te szkolne 'imprezy', ale i te poza szkolne wypady i wagary jeszcze bardziej,cnie. nie ma to jak chodzić do liecłka, a przynajmniej on tak twierdził, czego już jej nie powiedział, bo stwierdził, że za krótko się znają na takie zwierzenia, aha, i nawet spytał, czy ona chodzi na studia, skoro o to pyta. jemu, by to w sumie nie przeszkadzało, cnie. uśmiechnął się do niej kącikowo, aczkolwiek całkiem seskownie, gładząc jej stopy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: philla   Sob Lut 21, 2009 11:40 pm

na szczęście nie miała jakiejś obrzydliwej grzybicy stóp czy bóg wie czego, nie śmierdziały jej również, bo co tydzień chodziła do spa, używała pudru do stóp i co wieczór smarowała się cała od stóp go głów balsamem truskawkowym, bo to była jej pasja. nie mogła nie odwzajemnić tego uśmiechu, jakoś sam się odwzajemnił mimo woli, w końcu phill wyglądał tak zniewalająco, że z każdą sekudną jej mózg pracował na coraz mniejszych obrotach.
- ja też ostani rok. hej, jak to możliwe, nigdy wcześniej nie widziałam cię w szkole! - zauważyła, marszcząc przy tym brwi, miejmy nadzieję, ze jej tak nie zostanie. - czy ty w ogóle do niej chodzisz? w sensie praktycznym? - zachichotała. - wyglądasz jak student - to miał być komplement.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: philla   Sob Lut 21, 2009 11:48 pm

uśmiechnął się nawet, bo jakimś tam cudem zakminił, że to coś na kształt komplementu, po czym odrzekł, że sporadycznie, ale chodzi, mrugając do niej i popijając brandy, po czym odstawił szklankę na szklany stolik i opierając glowę o oparcie fotela, stwierdził, że nie lubi poniedziałków, nie wiem skąd u niego taka głęboka myśl, która w ogóle ni jak nie ma się do tematu, aczkolwiek jakby spojrzeć głębiej to w sumie ma, bo poniedziałek to koniec weekendu i w poniedziałki phill grzecznie chadza do szkoły, bo mają katechezę, mwhahaha xd ! dobra nie prawdą, a dlatego, ze mają biologię, którą on lubi, ale spoczko na lekarza nie pójdzie,cnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: philla   Sob Lut 21, 2009 11:52 pm

- poniedziałki są wstrętne - przytaknęła, kołysząc koka kolą w swojej szklance, aczkolwiek nie wylała jej na siebie, bo to by była siara, musiałby jej pożyczać koszulkę! a co by było, gdyby nie chciał jej pożyczyć wcale, wolimy nie mysleć, bo zapewne narobiłaby mu tyle krzyku, że jej osobisty mafiozo wparowałby do mieszkania i zatłukł na śmierć philla, by dopiero po fakcie stwierdzić, że wylała na siebie koka kolę. w każdym razie teraz przyjemnie smyrała go stopą po udzie raczej od zewnętrznej strony i rozkoszowała się widokiem philla, który wyglądał jak model z okładki, więc była pewna, że za szybko jej się to patrzenie nie znudzi. - najlepsze są piątki i weekedny, mimo wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: philla   Sob Lut 21, 2009 11:57 pm

przytaknął jej i później dodał jeszcze, ze on nienawidzi jechać w metrze w poniedziałek rano z wszystkimi tymi tłustymi panami, którzy spieszą się do pracy i staruszkami, które nie dają mu spać spokojnie, tylko uderzają laską, po nohach, ażeby im szanownie ustąpił miejsca. zmarszczył nos na owe nie miłe, mimo wszystko, wspomnienie, po czym spojrzał na estelle, uśmiechając się seksownie i pogilał ją po stopach, uśmeichając się łobuzersko. nie, zeby mu jakoś przeszkadzało to, że go tak miło smyrała, po prostu miał kaprys, zeby jej trochę dokuczyć, no i masz !
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: philla   Nie Lut 22, 2009 12:02 am

- pudło - roześmiała się, trącając go mało brutalnie stopą w kościsty tyłek i na moment przygryzła dolną wargę, przygladając się z zainteresowaniem wyrazowi jego twarzy. - nie mam łaskotek ani trochę! - skłamała, bo nie miała tylko w nogach, ale chyba lepiej, żeby o tym nie wiedział, wtedy będzie miała przewagę, jesli zechce się mu odwdzięczyć i sprawdzic czy on też nie ma. - jezu, jeździsz metrem? ja nigdy nie jeżdżę - powiedziała, bo zwykle ktoś zawoził ją do szkoły jednym z tych najnowszym merców z kuloodpornymi szybami i te sprawy, także szpan na maksa. - własnie z powodu tych babć - i mafii, ale o tym już nie zamierzała z nim rozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: philla   Nie Lut 22, 2009 12:06 am

zmarszczył brwi z ogromnym żalem, że nie ma owych i dlatego, że nie udalo mu się jej dokuczyć, biedny on, biedny, och. - nie możliwe, że nie masz gilgotek. - wyszczerzył się, siadajac obok niej ze skrzyżowanymi rękoma na torsie. przyglądał jej się bacznie i powiedział, że jego stary jest w lonydnie, także nie ma go kto wozić do szkoły, wzruszając ramionami i w sumie uśmiechajac się dziarsko, bo cieszył go niezmiernie owy fakt, po czym przyznał jej niezmierną rację, ze te starsze panie sa natrętne do granic wytrzymałości, ale i tak woli jeździć metrem niż autobusem. ;c
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: philla   Nie Lut 22, 2009 12:11 am

- tak, racja, metro jest szybsze - przytaknęla, lustrując go wzrokiem, bo zastanawiała się, jakby tu się do niego dobrać, w sensie, że gdzie mógłby mieć największe łaskotki i jak wielkie jest ryzyko, że phill okaże się na tyle głupi, by uwierzyć jej na słowo. więc jeszcze przez uno momento zacierała łapki, a potem przyklęknęła na kanapie i dosłownie się na niego rzuciła, w sensie, że udało jej się go przyprzeć jakimś cudem do kanapy, choć był dużym facetem, a ona tylko małą, wątłą dziewczyną z odrobiną samozaparacia i właśnie zaczęła sprawdzać jak duże ma łaskotki na szyi, zaśmiewając się z tego, że praktycznie siedziała okrakiem na jego brzuchu.
zazdroszczę jej <333.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: philla   Nie Lut 22, 2009 12:16 am

błąd na szyj nie miał łaskotek, a w sumie lubił, jak go tam panienki smyrały, toteż patrzył spokojnie na usta estelle i w sumie się zawiesił, a jego dłonie łagodnie położone były na jej smukłych biodrach. szybko jednak stan jego zawieszenia został przerwany, kiedy zaczęła schodzić ku jego brzuchowi, zaczął się nawet śmiać, toteż powędrował opuszkami palców wzdłuż linii jej kręgosłupa i delikatnie przyciągnął jej głowę ku sobie, za miły estellowy karczek i pocałował ją dość namiętnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
mariette
żółw w rakiecie
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 21/02/2009
Age : 28

PisanieTemat: Re: philla   Nie Lut 22, 2009 12:22 am

przez krótki moment oddała mu pocałunek, opierając dłonie płasko na jego kaltce piersiowej i niemalże w połowie na nim leząc, ale było z niej takie małe chuchro, że pewnie niezbyt musiało mu to przeszkadzać, pewnie prędzej mogłoby się już podobać, tak sądzę.
- to było miłe - stwierdziła wreszcie po dłuższej chwili mlczenia, aczkolwiek nie chciała, żeby pocałował ją ponownie. nie chciała uchodzić za łatwą w jego oczach, a na pewno już nie w swoich, więc na wszelki wypadek sturlała się z niego w stronę oparcia kanapy i tylko oparła głowę na phillowym ramieniu, smyrając go teraz paznokciami po brzuchu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
phill
pluszowy pudelek
avatar

Liczba postów : 207
Join date : 08/02/2009

PisanieTemat: Re: philla   Nie Lut 22, 2009 12:25 am

odgarnął włosy z jej czoła, całując ją w kość policzkową i stwierdził, że będzie musiał się napracować, ażeby zaciagnąć ją do lóżka, co nawet mu się podobało, bo on lubił wyzwania i takie dziewczyny go intrygowały też, ale nie powiedział jej tego, to taka jego słodka tajemnica. nie wiem, co jeszcze mogli robić, pewnie żarotwali i czule się dotykali, aż usnęli, bo ja idę, pa ci. ;x
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: philla   

Powrót do góry Go down
 
philla
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
but forever is too good to be true. :: Budapeszt :: Pest :: Apartamenty-
Skocz do: